Każda pielgrzymka zaczyna się od pierwszego kroku, ale wcześniej warto uklęknąć do modlitwy. Naszą drogę rozpoczęliśmy od błogosławieństwa w kaplicy św. Stanisława Kostki w Wiedniu, a następnie uczestniczyliśmy we wspólnej Eucharystii w pobliskim kościele. Dopiero później ruszyliśmy w stronę Rzymu.
Jest nas dziesięć osób: dwóch księży, trzy osoby z Drobina, jedna z Płocka i cztery z Ciechanowa. Każdy niesie swoje intencje i swoją historię. Ks. Adam wyruszył, aby na nowo odkrywać piękno swojego kapłańskiego powołania. Tomasz i Iwona dają świadectwo małżeńskiej miłości. Kasia na co dzień pracuje w hospicjum i jest katechetką, dlatego pamięta w modlitwie o chorych i swoich uczniach. Witek pracuje przy oponach, ale na pielgrzymim szlaku pokazuje, że żadnej drogi się nie boi. Robert i Tomek udowadniają, że emerytura może być początkiem nowych wyzwań i pięknych przygód. Grzegorz modli się za mieszkańców Drobina, którego jest burmistrzem. Nad naszym bagażem czuwa niezawodny Mariuszek – jak podczas pieszej pielgrzymki na Jasną Górę. I oczywiście nie rozstaje się ze swoim parasolem, bo taki już ma sympatyczny zwyczaj.
Pierwszy etap – 17 kilometrów do Purkersdorfu – był czasem rozmów, śmiechu i poznawania siebie. Szczególną radością była obecność osób, które postanowiły przejść z nami ten pierwszy dzień. Wśród nich byli także Polacy mieszkający na co dzień w Wiedniu. Dziękujemy za wspólną modlitwę, rozmowy i każdy wspólnie postawiony krok. Wierzymy, że każdy kilometr będzie nie tylko drogą przez Europę, ale przede wszystkim drogą do Boga i drugiego człowieka. Prosimy o modlitwę – niesiemy Was wszystkich ze sobą aż do Rzymu.



