← Wróć do listy

Dzień 40. Brixen → Villanders [16 km]

Czwarty dzień pielgrzymki rozpoczęliśmy od marszu szosą, a następnie weszliśmy na ścieżkę rowerową i trasę pieszą. Z każdym kolejnym kilometrem droga stawała się coraz bardziej wymagająca, aż w końcu rozpoczęliśmy podejście górską trasą. Było trochę z naciskiem na trochę zmęczenia, ale piękne widoki i wspólne pielgrzymowanie dodawały nam sił, nawet kiedy okazało się , że kolejny raz nie możemy odnaleźć właściwej drogi.
Nowicjusze Towarzystwa Jezusowego wciąż wytrwale pielgrzymują w sutannach. Dzięki temu przykuwają uwagę ludzi przechodzących obok. Reakcje są zazwyczaj pozytywne: niektórzy ludzie machają, pozdrawiają, a inni dopytują ich gdzie idą i kim są. Niektórzy z obawą myślą o wizycie jakieś grupy muzułmańskiej.
Lekcja dnia dzisiejszego...
Trud, zmęczenie, bezsilność pozwala spotkać się z samym sobą. Miłość do samego siebie bywa czasami najtrudniejsza... dlatego tak ważne są ramiona Dobrego Pasterza, który zagubioną owcę odszuka, zabłąkaną sprowadzi z powrotem, skaleczoną opatrzy, chorą umocni, a tłustą i mocną będzie ochraniał.